Czy wiesz jaka jest różnica pomiędzy PRZERABIANIEM, a WYRABIANIEM?

Co należy “przerobić”, a co należy “wyrobić”? Jeśli nie jesteś pewna, ten tekst pomoże Ci lepiej zrozumieć tematy …

Zacznijmy od “przerabiania” i tego co robimy i kiedy. 

Przerabianie polega na poradzeniu sobie z czymś co nas boli, ogranicza albo blokuje. Czyli przy użyciu różnych technik robimy coś, co sprawia, że to co nas wcześniej bolało – przestaje nas ruszać. Wiemy, że się wydarzyło, że miało miejsce, ale nie wyzwala w nas to żadnych negatywnych emocji, widzimy to po prostu jako lekcję dzięki której mogłyśmy się czegoś nauczyć i wzrosnąć.

Czyli przykładowo przerabiamy trudne doświadczenia z przeszłości, zranienia, negatywne opinie na swój temat, etykietki, założenia czy ograniczające przekonania.

Przerabianie wymaga:

1.ZMIANY INTERPRETACJI

2.INNEGO PUNKTU ODNIESIENIA

3.UWAŻNOŚCI

4. ODŁOŻENIA NA BOK EGO

5.WZIĘCIA ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SIEBIE I SWOJE ŻYCIE ORAZ

6. DECYZJI, ŻE CHCEMY RUSZYĆ DO PRZODU I BYC SZCZĘŚLIWE (A NIE ŻE TRZYMAMY SIĘ CZEGOŚ ABY MIEĆ RACJĘ)

Przerabiania WYMAGA naszego osobistego udziału oraz pracy, nie da się tego załatwić kupując sobie wisiorek, powtarzając pozytywne zdania czy też czekać aż samo przejdzie. To samo nie przechodzi, ponieważ (używając porównania z telefonem) – to jest jak aplikacje, które automatycznie się włączają i sprawiają, że myślimy w konkretny sposób, czujemy w konkretny sposób i decydujemy w konkretny sposób!

Przejdźmy teraz do wyrabiania, które znacząco się różni od przerabiania tym, że nie puszczamy czegoś, ale budujemy coś.

Obrazowy przykład: 

nie da się przerobić braku dyscypliny… braku konsekwencji… braku systematyczności… braku obowiązkowości… braku odpowiedzialności… to są tematy, które trzeba w sobie wypracować, zbudować czyli WYPRACOWAĆ!

Nie ma nagrania, które magicznie uczyni nas zdyscyplinowaną, albo techniki, która za nas zbuduje nasze standardy, ambicje czy sumienność albo zaangażowanie. To są wszystko rzeczy, których trzeba się nauczyć, w których trzeba siebie przycisnąć i regularnie podnosić poprzeczkę.

Jeśli na przykład masz problem aby zaczynać rzeczy i kończyć, to nie ma pigułki cud, która pchnie Ciebie do tego abyś wytrzymała, Ty musisz siebie pchnąć i wytrzymać. Analogicznie z Twoim zaangażowaniem i nie chodzeniem na skróty… z robieniem tego co trzeba i byciem odpowiedzialną czy systematyczną.

I tu pragnę nadmienić, że nikt z nas nie rodzi się z powyższymi zachowaniami… więc startujemy z tej samej pozycji, czyli musimy się po prostu tego nauczyć.

Dla mnie osobiście to było bardzo trudne i wielokrotnie się poddawałam, próbowałam i znów odpuszczałam, ale w pewnym momencie doszłam do wniosku, że brak tych cech kosztuje mnie za dużo w życiu i nie wiem jak, ale to zbuduję! I po podjęciu tej decyzji zaczęłam naprawdę WIĘCEJ OD SIEBIE WYMAGAĆ, przesuwać swoje limity i stawać się bardziej obowiązkowa, zdyscyplinowana i zaangażowana.

Reasumując: przerabiamy to co nas boli, wyrabiamy to czego nam brakuje.

Jak zaczniesz rozróżniać co powinnaś przerobić, a co musisz zbudować  I ZACZNIESZ DZIAŁAĆ- to szybciej ruszysz do przodu, czyli posprzątasz bałagan z przeszłości… i zbudujesz solidne fundamenty pod szczęśliwą przyszłość!

Na konkretne przerabianie myślenia i podejścia do życia oraz siebie zapraszam do Mentalnego Spa. TEN program jest uwielbiany przez kobiety i pomaga naprawdę zresetować mentalne podejście i zacząć podchodzić do życia na świeżo (bez asekuracji i strachów!)

pozdrawiam,

Ania Witowska

 

Menu