Znasz zagrożenie wynikające z małych kroczków?

3 Komentarze

Znasz określenie “małe kroczki”?

Myślę, że znasz, ponieważ jest dość popularne i wiele trenerów często go używa. Pytanie moje jest jednak czy znasz minusy “małych kroczków”, ponieważ istnieje duże zagrożenie z nimi związane…

Otóż małe kroczki są boskie gdy zaczynasz… gdy się rozkręcasz… gdy nie jesteś pewna czy Ci coś zadziała… gdy Twój dzień jest tak wypełniony zadaniami, że nic nie możesz wcisnąć. Wtedy JESTEM ZA! Małe kroczki mają OGROMNY sens ponieważ pomagają Ci uwierzyć, złapać momentum i zobaczyć małe efekty!

Ale gdy już działać zaczęłaś, gdy masz DUŻE AMBICJE, DUŻE OCZEKIWANIA i gdy jesteś NIECIERPLIWA, “małe kroczki” będą zabójcą Twoich marzeń i celów!!!

Dlaczego zapytasz?

Bo są za małe w odniesieniu do Twoich celów! Bo życia i cierpliwości Ci nie starczy aby coś osiągnąć! Bo Twoje postępy będą dokładnie takie jak i Twoje kroczki – MAŁE!!!

I to wszystko doprowadzi Cię do frustracji, zniecierpliwienia i myślenia, że coś jest z Tobą nie tak, albo, że to co robisz nie działa!

Ja się łapię za głowę jak słyszę, że ktoś, kto ma chrapkę na duże tematy “łaskawie” przesłuchał jedno nagranie podprogowe dziennie… Albo, że ktoś kto deklaruje, że chce efekty “na jutro”, bo jest niecierpliwy i “wspaniałomyślnie” poświęcił w ciągu dnia 15 minut na działania.

To jest jakiś żart normalnie, a właściwie pułapka “małych kroków”, które nas oszukują, że coś niby robimy ale prawda jest taka, że ROBIMY NIEWYSTARCZAJĄCO!!

Powtórzę jeszcze raz, “małe kroczki” mają sens gdy zaczynamy, ale nie wtedy kiedy deklarujemy, że jesteśmy konkretne babki, które chcą mieć szybko efekty!

Sprawdź:

-czy kroki, które podejmujesz są według Ciebie adekwatne do Twoich celów i do tego kiedy chcesz mieć efekty?

-czy przypadkiem nie zachowujesz się jak Ci ludzie, którzy chcą “świetną jakość za małe pieniądze”? (co się wyklucza, no bądźmy poważne!)

-czy nie wpadłaś w pułapkę mówienia sobie, że “przecież coś robię…”, “przecież inni robią mniej…” inni Cię nie obchodzą, Twoje cele, samopoczucie i życie i owszem! Używaj siebie jako miarki, a nie innych ludzi!

– czy efekty, które osiągasz POTWIERDZAJĄ właściwą wielkość Twoich kroków – czyli czy masz znaczące postępy, czy też nie (wyniki zawsze mówią prawdę niezależnie od bajek jakie my sobie w głowie opowiadamy)

Reasumując kochana, można całe życie wkręcać się w to, że jakieś kroki podejmuję przecież, a można podjąć kroki pasujące do Twoich celów. Pierwsze podejście Cię oszuka, drugie da efekty.

Mnie lata różnych podejść i prób nauczyły, że nie da się zrobić mniej i dostać więcej… dlatego właśnie narzędzia i programy które Ci proponuję są MOCNYM UDERZENIEM i nie ma w nich miejsca na “udawanie, że coś robię”

W jakim obszarze potrzebujesz zrobić konkretne kroki? Napisz, pomogę dobrać narzędzie. pozdrawiam,

– Ania Witowska

Właśnie trwa motywujące wyzwanie, jeśli nie dołączyłaś, możesz to zrobić TU

 

3 Komentarze. Zostaw komentarz

  • Ania, ten wpis to petarda!!!!
    Tyle do myślenia!!!

    Odpowiedz
  • Świetny Aniu wpis. Ja go odniosłam do roli ofiary. Bo ja taka biedna że przecież robię, a tu takie małe efekty za ruszenie jedną nogą. Podpisuję się obiema ba! nawet czterema moimi kończynami, że to co napisałaś to prawda! Spłacam długi, miałam ich około 130 tys. dziś mam 45 tys. Hmmmm…. Gdybym tak spłacała po 1 zł dziennie na jednego wierzyciela i czekała aż spłacę, to bym wyszła z długów ? Absurd 😀 cisnę ile da a z czasem przynosi nawet frajdę 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.
You need to agree with the terms to proceed

Menu