Mądre zdania do zastosowania

3 Komentarze

W czasach gdy wiele osób ma nerwy na postronkach bardzo łatwo jest o spięcie czy nieporozumienie. Wystarczy trafić na niewłaściwy moment aby ktoś nam wybuchł, obraził się czy zareagował nieadekwatnie do sytuacji.

Długa izolacja, wiele niewiadomych oraz długotrwały stres sprawia, że jesteśmy napięci, tkliwi i wiele rzeczy urasta do rangi dużego problemu…  I dlatego przygotowałam kilka zestawów zdań, które warto zapamiętać i które ułatwią nam komunikację oraz mówienie o tym co czujemy.

Zacznijmy od nas i naszych granic, bo przecież mamy do nich prawo!

Aby komuś grzecznie odmówić, zamiast tłumaczenia się i poczucia winy można powiedzieć :

“Wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć, ale tym razem naprawdę nie mogę”

“Bardzo chętnie, ale mam w tym momencie tyle własnych wyzwań, że nie wiem gdzie mam ręce wsadzić”

“Tym razem nie mogę ci pomóc, ponieważ mam inne plany. Czy możemy umówić się na inny termin?”

“Jak wyrobię się ze swoimi tematami, to się odezwę”

“Nie gniewaj się, ale jestem tak przytłoczona tym co się dzieje, że po prostu nie dam rady”

Nie tłumaczymy się. Mówimy krótkie zdanie i już. Pamiętamy o tym, aby nie mówić komuś tak swoim kosztem.

 

Jeśli nie chcemy rozmawiać o czymś negatywnym używamy poniższych zdań:

“Czy mogłybyśmy porozmawiać o czymś bardziej budującym? Mam już dość narzekania!”

“A co dobrego dzisiaj się u Ciebie zdarzyło?” (przekierowujemy rozmowę).

“Rozumiem, że jest to trudne/przykre dla Ciebie, ale co dobrego może z tego wyniknąć”?

“Staram się unikać negatywności ostatnio, czy możemy proszę zmienić temat”

 

Gdy potrzebujemy wsparcia. Zamiast zakładać, że ktoś się domyśli, mówimy:

“Czy możesz mnie wysłuchać, bardzo tego potrzebuję…”

“Jest mi dziś wyjątkowo smutno, nie pytaj, tylko mnie przytul”

“Powiedz, że wszystko będzie dobrze, bo mam dziś naprawdę słaby dzień”

“Czuję się naprawdę zagubiona i przytłoczona tym wszystkim, potrzebuję… ” (i mówimy czego… na przykład pomocy, rozmowy)

“Potrzebuję dziś wsparcia i dobrego słowa…” (proszenie nie jest słabością, wręcz przeciwnie, jest odwagą!)

 

Gdy jesteśmy na kogoś złe. Zamiast gromadzić w sobie żal, zamykać się w sobie, a potem wybuchnąć, lepiej powiedzieć:

“Czuję się zlekceważona gdy zobowiązujesz się do czegoś i tego nie robisz. Czy możesz powiedzieć mi co się stało…” (zamiast napadania i awantury, że Ty zawsze… albo Ty nigdy…)

“Jest mi przykro gdy…  Czuję się zagubiona gdy… Nie wiem co mam myśleć gdy Ty…, czy stało się coś o czym powinnam wiedzieć? czy jest jakiś powód Twojego zachowania?” (mówimy co czujemy i dajemy szansę na odpowiedź, ale nie obwiniamy i nie atakujemy drugiej strony)

 

Gdy pracujemy nad sobą i chcemy wprowadzić zmiany w zasadach… Lepiej jest poinformować wcześniej, że coś się zbliża i przygotować grunt, niż później zrzucać bombę.

“Ostatnio wiele się zastanawiam nad sobą i życiem i czuję, że dorastam do zmian…” (ktoś może się wtedy zmian spodziewać)

“Obecna sytuacja wiele we mnie zmieniła, chciałabym z Tobą porozmawiać o tym”

“Wiele tematów przewartościowało mi się, chciałabym Ci o tym opowiedzieć, mogę?”

“Życie nam się ostatnio bardzo zmieniło i czuję, że ja też się zmieniam. Czy możemy o tym porozmawiać?”

“Jestem z Tobą szczęśliwa, ale chciałabym zaproponować kilka małych zmian… czułabym się wtedy jeszcze lepiej” (zapewniasz, że jest okay, ale zależy Ci na ulepszeniu tego co jest)

 

Gdy postanowiłyśmy coś i chcemy asertywnie o tym zakomunikować:

“Zmieniłam się i stara je odeszła w niepamięć i nigdy już nie wróci” (dajemy znać, że nie ma powrotu do tego co było)

“Tak postanowiłam i zdania nie zmienię” (czyli mówimy, nie naciskaj mnie, bo decyzja zapadła i ja się nie złamię)

“Długo o tym myślałam i postanowiłam, że…. bo uważam, że wszystkim to wyjdzie na dobre” (pokazujesz, że przeanalizowałaś opcje i wzięłaś pod uwagę inne osoby)

“Jest to dla mnie naprawdę ważne, proszę uszanuj moją decyzję”

“Wiem, że Ci na mnie zależy i chcesz mojego dobra. Proszę więc wesprzyj mnie w tym” (informujemy o czymś i jednocześnie prosimy o wsparcie)

Generalnie chodzi o to aby nie tupać nóżkami, nie złościć się, że ktoś nas nie rozumie, tylko starać się komunikować.

 

Gdy coś poszło nie tak i musimy wyprostować sytuację:

“Ostatnio wydarzyło się… czy możemy o tym porozmawiać, bo źle się czuję w związku z tym”

“Zgodziłam się na Twoją prośbę, ale podjęłam decyzję zbyt pochopnie. Po przemyśleniu jednak nie mogę…”

“W czasie ostatniej rozmowy zbyt pochopnie zareagowałam. Chcę to dzisiaj wyprostować…”

“Gdy powiedziałeś/aś poczułam się niesprawiedliwie potraktowana. Czy możemy do tego wrócić i wyjaśnić o co naprawdę chodziło”

“Ostatnia nasza rozmowa była emocjonalna, czy możemy dzisiaj na spokojnie wrócić do tematu?”

 

Mam nadzieję, że zdania pomogą. Byłoby mi miło gdybyś puściła posta dalej w eter, bo dobra komunikacja, zwłaszcza w obecnych czasach jest nam naprawdę potrzebna.

pozdrawiam,

Ania Witowska

 

Foto: Joshua Ness

Menu