7 pomysłów na świąteczne porządki w głowie

4 Komentarze

Wielkanoc już za progiem i z pewnością dla każdej z nas ma ona inne znaczenie i czego innego jest symbolem. Zanim jednak ona nadejdzie, ja chciałabym się wstrzelić z ideą porządków, tyle tylko, że nie w domu, ale w Twojej głowie… W porządki w głowie moim zdaniem są dużo ważniejsze niż te w naszych domach.

Czyste podłogi nie przełożą się na to na ile siebie akceptujesz, zdrowe podejście do siebie i owszem. Lśniąca łazienka nie sprawi, że ludzie przestaną Ci włazić w życie z butami, wyznaczenie granic i stanie się asertywną za to tak. Nieskazitelne okna bez smug nie usuną limitów i ograniczeń w Twojej głowie, praca z przekonaniami za to skutecznie temat załatwi.

Przygotowałam kilka prostych ćwiczeń do zrobienia, wybierz chociaż jedno i popracuj z tematem, bo posprzątane mieszkanie jest fajne, ale uwierz mi – posprzątany umysł jest po prostu sexy! I jest przepustką do pełniejszego życia!

Pomysł pierwszy

Weź kartkę papieru i długopis i wypisz wszystko co Ci siedzi w głowie i Cię męczy. Pisz tak długo dopóki nie będziesz czuła, że zeszło z Ciebie napięcie i że czujesz się spokojniejsza. Następnie popatrz na swoje zapiski z perspektywy roku później i zadaj sobie pytania: czy to w ogóle ma sens? Czy warte jest to mojej uwagi i czy powinnam temu poświęcać czas? Jeśli okaże się, że nie – wykreśli kilkoma zamaszystymi kreskami, następnie porwij kartkę na kawałki i wywal do śmieci.

Pomysł drugi

Wybierz jedną rzecz, którą uważasz za swoją blokadę i która Cię ogranicza i sprawia, że czegoś nie możesz zrobić (na przykład: nie mogę założyć firmy bo jestem za stara, nie mogę iść na basen, bo nie mam płaskiego brzucha, nie mogę dostać awansu, bo nie dość umiem, nie mogę nikogo znaleźć, bo mam dziecko, itp. itd). Następnie wymyśl 10 powodów dla których właśnie możesz to zrobić i ta blokada jest bez sensu! Wiem, 10 powodów to sporo, ale wierzę w Twoją kreatywność i w to, że NAPRAWDĘ chcesz się pozbyć tej blokady i to zrobisz!

Pomysł trzeci

Wyłap trzy myśli, opinie, zdania, które regularnie odtwarzasz w swojej głowie i które powiedzmy, że nie do końca Cię wspierają! W to miejsce wymyśl, stwórz nowe zdania klucze, które  będą dla Ciebie o niebo lepsze i będą mnie zaśmiecać Twoją głowę. Przykładowo: życie jest niebezpieczne, zamień na: zawsze czuję się bezpieczna, wiem, że ktoś nade mną czuwa. Kolejne: nie ma sensu, bo…, zamień na: robię to co dla mnie jest ważne, próbuję, aż sięgnę po to na czym mi zależy. Kolejne: nie mogę tego przeskoczyć, zamień na: wiem, że jest jakaś droga i choćby nie wiem co, znajdę ją! No i świadomie powtarzaj, powtarzaj, powtarzaj aż klikniesz!

Pomysł czwarty

Przyjrzyj się swoim ograniczającym przekonaniom i wybierz jedno do przepracowania. Rozłóż je na czynniki pierwsze, przyjrzyj się mu od strony logicznej, zakwestionuj, podważ, zadaj sobie pytanie, kto Cię tego nauczył i czy ta osoba warta jest aby być Twoim nauczycielem. Następnie pomyśl kim mogłabyś być bez tego przekonania? Jak wyglądałoby Twoje życie? Uczciwie odrobione odpowiedzi na te dwa pytania powinny dać Ci motywację do tego, aby znaleźć technikę i dzięki niej rozłożyć przekonanie na łopatki (tu znajdziesz posta o pracy z przekonaniami).

Pomysł piąty

Znajdź w swoim otoczeniu osobę, która Cię inspiruje i poszukaj jednej rzeczy, której mogłabyś się od niej nauczyć (uwaga, nie zmałpować, ale nauczyć!). Przykładowo, robi na Tobie wrażenie koleżanka z pracy swoim podejściem i poukładaniem – zagadaj do niej i poproś o jedną radę do zastosowania natychmiast, która działa w jej życiu i daje jej wewnętrzny spokój. Albo na przykład chciałabyś być taka jak znana Ci online osoba x – poszukaj więc w necie,  jakie dzienne rytuały ta osoba praktykuje i co według niej/niego jest przełomowe w życiu w taki sposób. To forma praktycznego sprzątania i zastępowania niedziałającego – działającym.

Pomysł szósty

Zamknij na kilka minut oczy i wizualizuj to czego chcesz. Utrzymuj uwagę na swoich pragnieniach, staraj się poczuć tematy i emocje jak najbardziej, bo właśnie w taki sposób uczysz swój umysł! Im częściej będziesz to robić – tym silniejsze będą połączenia wspierające Twoje dobre życie, a słabsze te, że coś w nim nie działa. Poza tym jest to forma mentalnego fitnessu, dzięki któremu Twój umysł nie będzie sflaczały.

Pomysł siódmy

Zachowuj się przez cały dzień (no dobra, chociaż przez kilka godzin) jak niezależna, spełniona kobieta sukcesu!  Mów jak ona, stój jak ona, chodź jak ona! To jest kolejna forma tak zwanego mądrego sprzątania w głowie, mądrego bo nie naciskamy bezpośrednio bałaganu, nie grzebiemy się w nim, my zastępujemy nowymi i chcianymi wzorcami to co teraz nam się nie podoba!

O takich oczywistych oczywistościach jak wybaczenie, puszczenie przeszłości, czy też odcięcie się od negatywnych osób nawet nie będę wspominać 🙂 Myślę, że jako mądra i rozwijająca się kobieta wiesz, że to jest absolutna konieczność. Cała reszta pomysłów jak najbardziej do zastosowania aby Twój umysł lepiej funkcjonował i miał mniej rzeczy, które go zaśmiecają!

Który pomysł wykorzystasz? Napiszesz mi?

uściski,

Ania Witowska

Menu