Czy da się zacząć od nowa?

Często słyszę od kobiet: “chciałabym zacząć od nowa, mam już dość tego jak jest”. Idea zacna ale… ale pod warunkiem, że się podejdzie do tego w sposób mądry. Spisałam to w kilku punktach, które, jeśli marzysz o nowym początku, powinny Ci pomóc.

1. Re-start, a nie nowy początek

Moim zdaniem dużo mądrzej jest zafundować sobie re -start niż zakładać, że wszystko zacznie się od nowa. Bo zaczęcie od nowa oznacza, że zapomnisz o tym czego się nauczyłaś, że uciekną Ci wnioski, które wyciągnęłaś z przeszłości i popełnisz te same błędy! Re-start natomiast, to zrzucenie napięć, założeń, zaprzestanie myślenia i robienia w kółko tego samego! To jak komputer, który się zawiesił i nic na nim nie możesz zrobić. Gdy zrestartujesz system to bez blokad, bez tego co go zatrzymało może ponownie działać.

2. Zaprzestanie wirusowania

Pozostanę przy używaniu przykładu z komputerem. Jeśli cały czas wchodzisz na strony, które pełne są wirusów, dość oczywistym jest, że prędzej czy później znów coś złapiesz i komputer się zawiesi, prawda? Tak samo w życiu. Jeśli obiecałaś sobie re-start, ale w kółko wracasz do tych samych niefajnych sytuacji, myśli, zachowań i ludzi – to znów skończy się tak samo! Jeśli coś Ci szkodzi, to po prostu musisz przestać to robić! Innej opcji nie ma!

3. Zmiany w systemie

Znasz to uczucie gdy chcesz coś zrobić w komputerze, a on myśli i myśli i myśli tyle czasu, że mogłabyś pójść, zrobić sobie herbatę, a on by się nadal nie ogarnął? Mnie to kiedyś doprowadzało do szewskiej pasji, dlatego przesiadłam się na Macbooka, który jest szybki i nowoczesny. Z naszym umysłem, podejściem, filozofią i tym co nas kieruje jest podobnie! Jeśli masz w głowie przestarzały system operacyjny, pełen niefajnych przekonań, założeń i etykietek, to on zawsze będzie działał wolno i dawał Ci przeterminowane odpowiedzi. I zawsze będziesz do tyłu.I nie będzie miało prawa działać. Dlatego właśnie, jeśli chcesz re-startu, musisz coś co już nie działa z umysłu wyjąć, a nowsze wersje zainstalować, bo tylko wtedy będziesz mogła zacząć podejmować inne decyzje i w konsekwencji mieć inne rezultaty.

4. Niekompatybilność

Wyobraź sobie dwie aplikacje, jedna o nazwie “marzenia”, druga o nazwie “przekonania i schematy”. Uwielbiasz aplikację pierwszą, myślisz o niej, otwierasz ją, ale ona zamiast szybko się odpalić ciągle ma jakiś problem, a Ty czekasz i czekasz i się frustrujesz czemu Twoje marzenia się nie pojawiają. Winowajcą często jest apka druga, która zawiera wewnętrzne algorytmy, które blokują otworzenie tej pierwszej! I tak często jest w życiu! Chcemy czegoś, czekamy na to długo, obwiniamy wszystko dookoła, a ucieka nam, że winowajca jest bliżej niż nam się wydaje i że bez jego zmiany, ciągle będziemy miały wewnętrzny konflikt.

5. Słaba bateria

Oooo z tym to już w ogóle niefajna sprawa. Chcesz coś, a tu brak mocy… i nic nie możesz zdziałać. W życiu analogicznie. Chcesz, ale siły brak. Marzysz, ale nie jesteś w stanie wstać z kanapy, bo coś od środka Cię wysysa, zjada i od samego myślenia wszystko Ci opada. Możesz oczywiście próbować się podładować kawą czy inną używką, ale jeśli masz Wewnętrznego Zjadacza Energii, to niewiele pomoże. Bo trzeba najpierw wyeliminować to, co od środka Cię rozwala.

Jak widzisz re-start i nowe lżejsze podejście jak najbardziej jest możliwe, ale pod warunkiem, że nie będzie tylko re-startem z nazwy, ale przebudową od środka. Mówienie zaczynam od nowa i powtarzanie w kółko tego samego – nie da Ci innych efektów. Da Ci za to poczucie jeszcze większego braku mocy i bezsilności, że utknęłaś w czymś co nie działa.

Zrób plan w oparciu o podane przeze mnie punkty i przebuduj siebie od środka. A jeśli zależy Ci na szybkich rezultatach bez popełniania błędów po drodze – skorzystaj z mojej pomocy, kompleksowego programu, który bez efektu jo -jo postawi Cię na nogi ( znajdziesz go tutaj)

uściski,

Ania Witowska

Menu