Czy coś z przeszłości zjada Twoje szczęście? (prosta ankieta)

Zanim przeczytasz ten tekst, rada ode mnie: jeśli jesteś spełniona i szczęśliwa i wszystko gra w Twoim życiu – to nie jest tekst dla Ciebie! Nie grzeb, nie szukaj na siłę, po prostu ciesz się tym jak jest! Ale jeśli męczą Cię emocjonalne niuanse, odczuwasz huśtawki nastrojów, ruszają Cię pewne zdania, osoby i sytuacje i pomimo pracy nad sobą  – ciągle coś Ci wymyka się z rąk – przeczytaj ten tekst i znajdź odpowiedzi na to co zjada Twoje szczęście.

Wybaczanie kojarzy się na ogół z bólem i człowiekiem, który Cię bardzo skrzywdził. Jego zachowanie i wina wciąż siedzą Ci w głowie, bez trudu potrafisz wymieniasz oskarżenia w jego kierunku, a to co się wydarzyło – pomimo upływu czasu wydaje się nadal świeże i trudne.

A co jeśli ktoś Cię skrzywdził, ale Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy, nie pamiętasz tego, wyparłaś albo to lekceważysz? Co jeśli ktoś zranił Ciebie i Twoje uczucia, ale Ty nawet nie dajesz sobie prawa, aby poczuć złość i nazwać rzeczy po imieniu?

Zaraz mi odpowiesz, że to kompletnie niemożliwe, że niby jak? Pozwól mi więc wytłumaczyć…

Skrzywdzić można na tysiące sposobów: złym słowem, niesprawiedliwą opinią, przekonaniem wyniesionym jeszcze w z domu albo ośmieszaniem. Czasami niewinne z pozoru słowa zostają nam w pamięci na całe życie, co więcej objawiają nam się w postaci wewnętrznego krytyka, nieustannym czuciem się gorszą, ciągłym (pozornie niczym nieuzasadnionym smutkiem), problemem aby odnaleźć się w życiu.

Nie wierzysz? To posłuchaj:

Mój słodki kochany pączusiu (już wiesz, dlaczego tak obsesyjnie pilnujesz wagi?)
Dziecko, Ty się chyba nigdy matematyki nie nauczysz (w pracy paraliżuje Cie strach przy liczeniu czegokolwiek?)
Ty to nigdy nic nie potrafisz porządnie zrobić, jak Ty sobie dasz w życiu radę ( teraz rozumiesz swoją wyuczoną bezradność i strach przed odpowiedzialnością?)
Gdzie się pchasz, to nie dla Ciebie (skutecznie podcięło skrzydła, co?)
Jak będziesz taka, to żaden chłopak Cię nie zechce (jestem beznadziejna, żaden mój związek nie przetrwał)

Więc jeszcze raz zapytam: czy coś Cię gryzie? 

Przeczytaj i zrób prostą ankietę. Pomoże Ci odpowiedzieć na pytania i określić jak się czujesz.

o-WOMAN-THINKING-facebook

1. Zamknij oczy i przypomnij sobie dom rodzinny. Mamę, Tatę, Babcię, Dziadka. Co do Ciebie mówili, za co chwalili, za co dostawałaś kary? Przed czym Cię przestrzegali? Czy byli sprawiedliwi wobec Ciebie i Twojego rodzeństwa? Kogo się wtedy bałaś?

2. Przenieś się pamięcią do czasów szkolnych. Czy byłaś lubiana dziewczynką? Miałaś wielu przyjaciół , czy byłaś raczej typową outsiderką niezrozumianą przez innych? Miałaś jakieś przezwisko? Czy z jakiegoś powodu byłaś wyśmiewana? Czy trafiłaś kiedyś na nauczyciela, który Cię nie lubił i dawał Ci to odczuć? Coś Ci wtedy nie wychodziło? Czułaś się gorsza od innych dzieci? Dlaczego?

3. Pomyśl o wszystkich mężczyznach, w których byłaś zakochana. Czy z tych związków masz szczęśliwe wspomnienia, chociaż większość się rozpadła? Czy Twoi partnerzy kochali Cię i szanowali? Jak się do Ciebie odnosili? Czy mówili o Tobie coś złego, gdy relacja zaczynała się rozpadać?

4. Przypatrz się swojej pracy. Czy robisz to, co naprawdę lubisz? Czy czujesz się doceniana? Jeżeli nie, to kto lub co powoduje taką sytuację? Czy w przeszłości ktoś podstawił Ci nogę? Uniemożliwił awans? Wydał negatywną opinię na Twój temat?

5. Zrób rachunek sumienia 😉 Czy przypominasz sobie momenty w swoim życiu, kiedy coś Ci się nie udało? Zawaliłaś sprawę, głupio postąpiłaś, powiedziałaś coś bez zastanowienia? Czy to są tematy, za które do tej pory się strasznie wstydzisz i nie możesz zapomnieć? Wracają jak echo w najmniej odpowiednich sytuacjach?

Ciekawa jestem, jak Ci wyszło podsumowanie. Mam nadzieję, że znalazłaś odpowiedź na pytanie co zjada Twoje szczęście i trzyma Cię w blokach startowych. Masz teraz dwa wyjścia, albo pozostawisz tematy tak jak są i będziesz nadal płacić cenę, albo puścisz… W tym drugim – o ile oczywiście chcesz – mogę Ci pomóc.

Wybacz (kliknij tu)

uściski ode mnie,

Ania Witowska

Menu