Emocje – czy potrzebujesz detoksu?

Dbamy o to co stawiamy na stół. Ma być smacznie, pożywnie, urozmaicenie i ładnie. Troszczymy się o to czy kalorii nie ma zbyt wiele, czy świeże, ekologiczne i sprawiające przyjemność naszym kubkom smakowym. Wiemy, że to co jemy – wpływa na to jak się czujemy, jak wyglądamy i nikogo jakoś specjalnie w tej kwestii przekonywać nie trzeba, bo powiązanie jest dość oczywiste – to czym się karmisz – ma bezpośredni wpływ na to jak się czujesz.

Czemu więc jesteśmy takimi ignorantami wobec emocji, którymi się karmimy? Emocji, które codziennie sobie serwujemy i które dokładnie tak samo jak jedzenie – wpływają na to jak się czujemy i jak wyglądamy? Idę o zakład, że jako dorosła, mądra i świadoma kobieta nie zjadałbyś na śniadanie spleśniałego jogurtu i nie zapiła zatęchłą kawą stojącą 3 tygodnie na parapecie… Wiesz bardzo dobrze, że wywołałoby to mniejsze lub większe zatrucie i problemy żołądkowe i, że odchorowałabyś to dość nieprzyjemnie. Czemu więc codziennie serwujesz sobie przeterminowane historie z przed lat, niewybaczone tematy albo pełne czarnych scenariuszy wizje na temat przyszłości? One wpływają na Ciebie równie destrukcyjnie jak zepsute jedzenie, a dowodem na to jest choćby to jak się czujesz i bezpośredni wpływ Twoich myśli na Twoje samopoczucie.

Toksyczne emocje co prawda nie grożą Ci natychmiastową biegunką ani wymiotami, są dużo bardziej podstępne, bo nie dają efektów od razu, ale kumulują się zatruwając Cię bezgłośnie… Pozornie nic się nie dzieje, ale praktycznie odczuwasz ich efekty i w zależności od tego co i jak długo sobie serwujesz – takich efektów doświadczasz. Odbijanie się tematów, kac moralny, zgaga emocjonalna, niestrawność sytuacyjna, czy też totalne zatrucie uczuciowe – depresja i brak chęci do życia – to wszystko brzmi jak wymysł, jak naciągana idea, ale wystarczy przyjrzeć się temu co odczuwasz i jak odczuwasz aby się w tym odnaleźć…

Każde obniżenie Twojego samopoczucia, zjazd emocjonalny, dół – zaczyna się właśnie od zaserwowania sobie czegoś co Ci szkodzi, od myśli, od interpretacji, od czegoś co zatęchło w czasie i nie zostało posprzątane, a teraz się uaktywnia… Co więcej i o tym się nadal zbyt mało mówi – emocje, które sobie serwujesz – wpływają także na Twój wygląd, całą sylwetkę oraz odbijają Ci się na twarzy… Przyjrzyj się ludziom dookoła, bądź samej siebie w lustrze, jakie masz zmarszczki mimiczne – osoby szczęśliwej i uśmiechniętej, czy zgnębionej, zamartwiającej się i smutnej?

Emocje wpływają na nas, każda z nas to odczuwa i nie da się tego dłużej lekceważyć… I tak samo jak świadomie wybieramy to co nakładamy sobie na talerz, powinnyśmy zacząć wybierać co i jak odczuwamy. Wywalenie tego co zepsute i przeterminowane, przepracowanie tego co się odbija i bardziej świadomie wybieranie tego na czym się skupiamy – to podstawa.  Aby poczuć się fizycznie lekko – robimy detoks i zmieniamy dietę, aby poczuć się emocjonalnie lekko – należy zrobić dokładnie to samo.

Jesteś tym czym się karmisz –  zarówno jedzeniowo jak i emocjonalnie, karm się więc tak aby Ci służyło a nie szkodziło.

buziole wirtualne,

Ania Witowska

Menu