Jak zapewnić sobie dobrą przyszłość?

Temat przyszłości wzbudza mieszane emocje. Wydaje się nam być ona bardzo odległa i nie chcemy o niej myśleć. Chcemy wierzyć, że będzie lepsza niż przeszłość, ale opieramy to bardziej na naszej nadziei niż na konkretnych przesłankach.

Obawa przed przyszłością może wynikać z kilku powodów. Nie czujemy się bezpieczne i szczęśliwe w chwili obecnej, nie ufamy, że damy sobie radę, brak nam umiejętności bądź zaplecza finansowego, nie wierzymy w system czy też boimy się konsekwencji popełnionych przez nas zaniedbań.

Chowanie głowy w piasek i zakładanie, że jakoś to się ułoży i na razie nie będę o tym myślała – nie rozwiąże Twoich przyszłościowych zmartwień, dlatego zamiast uprawiania spychologii  – proponuję zrobienie czegoś, co sprawi, że ze spokojem będziesz myślała o symbolicznym dniu jutrzejszym.

Pamiętaj o tym, że wszystko co w życiu robimy lub nie robimy kumuluje się. To, że nie widać efektów Twoich zaniedbań i drobnych grzeszków teraz, nie oznacza, że one się nigdy nie pojawią. Tak samo z działaniami pozytywnymi – nawet te małe – w końcu przyniosą efekty.

Jeśli nie czujesz się szczęśliwa w swoim życiu teraz – zrób remanent, określ co jest problemem i zdecyduj się na zmiany.
Jeśli brak Ci poczucia bezpieczeństwa – przyjrzyj się swojemu poczuciu wartości, bo to z reguły ono stoi za tym, a także brakiem zaufanie do samych siebie.
Jeśli masz braki w kwalifikacjach i czujesz, że możesz w przyszłości przegrać z konkurencją- idź na szkolenie albo zacznij douczać się własnym sumptem.
Jeśli obawiasz się, że zabraknie Ci pieniędzy – stwórz alternatywne źródło, być może zamiast tylko liczyć na pracodawcę – możesz wykorzystać jakąś swoją pasję i przekuć ją na zarobki.
Jeśli martwisz się, że państwo i system nie zapewni Ci w przyszłości środków – zacznij tworzyć własne niezależne zasoby i zamiast wydawać pieniądze na rzeczy, które wyciągają Ci pieniądze z portfela, lokuj je w rzeczy, których wartość rośnie w miarę upływu czasu.
Jeśli obawiasz się konsekwencji swoich zaniedbań, to zaraz po zakończeniu czytania – podejmij akcję aby naprawić to co zawaliłaś (skontaktuj się z dłużnikiem, podejmij próbę dogadania się, naprawienia)

Jeśli liczyłaś na jakąś “złotą radę” w tekście albo pigułkę cud – to właśnie ją dostałaś. Bo zamiast sprzedawać Ci nierealną wizję, obiecywać, okłamywać, że się ułoży – piszę Ci prosto w twarz – że ułoży się, jak Ty to ułożysz.
Powiedzenie, że jesteśmy kowalami swojego losu niestety lub stety sprawdza się w życiu codziennym i dlatego warto odrobinę zmobilizować się teraz po to aby nie musieć płakać wtedy kiedy będzie na to za późno.

Przyszłość przychodzi szybciej niż nam się wydaje. “Jutro” wczoraj było przyszłością, dziś jest już dniem teraźniejszym, który na dodatek zaraz się skończy. Lekceważenie przyszłości bądź opieranie jej na nadziei, że ktoś się nami zaopiekuje nie jest sprawdzającą się w praktyce receptą, dlatego zaplanuj dzisiaj co zrobisz, aby jutro móc spać spokojnie.

pozdrawiam serdecznie,

Ani Witowska
Menu