Co ma wspólnego pomaganie innym z pracą nad sobą?

Jeśli jesteś osobą wrażliwą i pełną empatii to z całą pewnością nie pozostajesz obojętna na nieszczęście innych. Choroby, głód, strach, ubóstwo, czy tez najzwyczajniej w świecie samotność, albo nieumiejętność poradzenia sobie. To wszystko porusza. To wszystko sprawia, że chce się pomóc.

Osobiście z całego serca wierzę w ideę pomagania, czy to krótko, czy też długofalowego, stąd też moje nawoływanie do pracy nad sobą. Zapytasz: co to ma ze sobą wspólnego? Ano bardzo wiele. Gdy poznasz swoje talenty i mocne strony- możesz zacząć je wykorzystywać na rzecz innych. Gdy nauczysz się jak rozwiązywać pewne problemy – możesz nauczyć tego ludzi, którzy też szukają takich rozwiązań.

Pozostając zgorzkniała, bezsilna, nieszczęśliwa i biedna – oczywiście nadal możesz pomagać, ale w dużo mniejszym stopniu, ponieważ Twoje zasoby są ograniczone (poza tym pamiętaj, choćbyś nie wiem jak źle się czuła z powodu cudzego nieszczęścia – samo Twoje złe czucie się – nie pomaga, nie uzdrawia, nie karmi itp). Stając się mistrzynią własnego życia, własnych słabości – masz nadmiar środków, chęci oraz energii, aby ofiarować ją innym.

Jeśli nie wiesz co jest Twoją mocną stroną – znajdź najsłabszą, swój największy problem i przekuj go na swój największy atut.

Przykładowo:

1. Nie potrafisz schudnąć. Diety ani ćwiczenia nie działają, pomimo tego, że przerobiłaś już kilkadziesiąt różnych opcji – nadal brak efektów. Ale Ty pomimo to szukasz, drążysz temat aż znajdujesz odpowiedzi i sposoby. Aż docierasz do czegoś, co działa, co być może jest jedyną nadzieją dla tysięcy kobiet takich jak Ty.

2. Masz chore dziecko. Walczysz o nie z wszystkich sił i szukasz sposobów, alternatywnych form leczenia po to, aby je uratować. Dzięki temu stajesz się mistrzynią w docieraniu do sponsorów, zbierania datków, omijania asystentek profesorów i specjalnych diet wspomagających proces leczenia (i uczysz tego innych rodziców)

3. Masz problem z długami, nie radzisz sobie z kasą, wiecznie Ci jej brakuje, w związku z tym postanawiasz zgłębić ten problem, eksplorować go z każdej strony i znaleźć rozwiązanie. Szukasz tak długo odpowiedzi aż znajdziesz. Aż zrozumiesz jakie błędy popełniałaś i przekazujesz tą wiedzę innym, aby oni też mogli swoją sytuację poprawić.

Przykłady można byłoby mnożyć i pewnie jest ich tyle, ile ludzkich problemów. Dzięki temu co Cię dzisiaj “gryzie” i dzięki Twojej determinacji i chęci pomagania, możesz zrobić z tego własną siłę napędową. Uleczysz swój problem, a dzięki temu później pomożesz innym, którzy czują i walczą tak jak Ty.

Jeśli więc lubisz pomagać i chciałabyś, aby dzięki Tobie świat stał się lepszym miejscem – odnajdź to w czym jesteś dobra, zacznij zamiast ciężarem, być  darem dla świata i ludzi.

ściskam wirtualnie,

Ania Witowska
Menu